adopt your own virtual pet!
Trochę prawdziwego życia w wirtualnym swiecie.
Blog > Komentarze do wpisu
Kara za grzech.

Ile jest warta chwila przyjemności?

Kilkanaście minut rozkoszy i szaleństwa?

A potem tyle trudnych chwil by o tym zapomnieć, by wyprzeć to z pamięci… Karkołomne kombinacje, by najbliżsi się o tym nie dowiedzieli.

I te wyrzuty sumienia, bo wiem, ze to było złe.

To złe samopoczucie.

Ta ciężkość i ugniatanie w okolicach żołądka.

Przyrzeczenia, że nigdy więcej tego nie zrobię.

Że teraz się ustrzegę, że już więcej nie … pożrę całego pudełka Raffaello J

sobota, 30 stycznia 2010, veanka
Komentarze
2010/01/30 11:48:49
Veanko, dowcipnie i przewrotnie to napisałaś :))) a takie grzeszki to i ja popełniam, czynię sobie wyrzuty, ale wciąż ulegam pokusie, a te kokosowe kulki są przepyszne :)))
Dobrej soboty życzę...
-
2010/01/30 12:11:45
DZIS JESTEM TAKA SZCZESLIWA (KOTEK SIE ZNALAZL W PIWNICY) ZE ZJADLABYM TYCH RAFAELLO DO (UPS) ZARZYGANIA.PELNA ROZPUSTA
-
2010/01/30 14:15:23
Iiii tam, pogoda Cię usprawiedliwia
-
2010/01/30 14:47:28
Taką drobnostkę umieszczasz w grzechu? Hmm... ;)
-
2010/01/30 14:49:10
I gdzie to sie u Ciebie, chudzinko, zmiescilo?!:)))
Sciskam:)
-
2010/01/30 17:02:04
Jak ja Cię rozumiem!
Mam tak z grzybami - nie mogę ich jeśc, a uwielbiam - raz się poddałam łakomstwu, wolę nie pamietać, jak się czułam;(
-
2010/01/30 19:07:29
Veanko, jak ja Ciebie swietnie rozumiem. Napisalas wspaniale i z takim humorem.
Przyznaje, ze i ja jedyny grzech ciezki jaki popelniam wobec najblizszych to wlasnie zjadanie tych pieknych, pysznych, bialych, kokosem oproszonych delicji - zwanych Rafaello! Uwielbiam je i potrafie zjesc wszystkie, dlatego nie kupuje. I chocbym nie wiem na jakiej diecie byla, to slabosc mnie ogarnia na ich widok!
Pozdrawiam :)
-
2010/01/30 20:07:36
Trzymałaś mnie w takim napięciu, że obawiałam się czy dostaniesz "rozgrzeszenie.
-
2010/01/30 22:17:02
Hoho, ja tez tak umiem:D
-
2010/01/30 22:29:19
To tak samo jak po kacu-gigancie mowi sie, ze juz nigdy nie wezmie sie alkoholu do ust:))) Az do nastepnego razu:)))
Rafaello bardzo lubie i teraz mam apetyt na nie, a nie mam skad wziac...:( Pozdrawiam:)
-
2010/01/31 02:18:20
ech...ech....
ja też z rafaellolubnych
nic nie pomoże nam, nałogowcom....
-
2010/01/31 05:36:31
A ja tu się spodziewałam jakiegoś narkotykowego odlotu co najmniej!... ;)))
-
2010/01/31 05:55:54
Czytalam Ciebie i oczy mi wychodzily na "wierzch" coraz bardziej, za kazdym przeczytanym slowem. Zastanawialam sie cos Ty zrobila? A tu masz babo placek - to tylko pudelko raffaelo. Kochana moja, dla mnie to pikus takie pudeleczko, tylko potem mam troche nudnosci, ale uwielbiam tak grzeszyc:) Pozdrawiam i sciskam serdecznie
-
2010/01/31 09:31:02
Tjaaa... skąd ja znam to uczucie. I jeszcze te kłamstwa... Wżeram całą paczkę czegoś a potem jak ktoś przychodzi, to mówię z żalem, że "niestety nie mam nic słodkiego - odchudzam się..."
-
2010/01/31 09:34:25
masz moje zrozumienie...i rozgrzeszenie..nawet bez pokuty
-
2010/01/31 12:22:08
ja tak mam z gorzka czekolada ;)))
-
2010/01/31 16:51:56
Ja właśnie pożarłam prawdopodobnie ostatnią szokoladę w moim życiu. Smaczliwa była, oj smaczliwa...
-
2010/01/31 21:57:13
No na prawdę, nie podejrzewałam Cię o taką... frywolność! ;))
-
2010/01/31 22:24:05
..tez uwielbiam ;D...zdrówka życze :)
-
2010/01/31 22:25:13
Za taki grzech nawet nie próbuj żałować...
-
2010/02/01 00:34:38
A ja myslałam, że o wielką zdradę chodzi:)) jedz kobieto! Rafaello nawet warto odchorować :)
-
2010/02/01 00:41:52
No, no, napięcie zaserwowałaś takie, że mysli moje pofrunęły daleko bardzo od klimatów jedzenia :-)))
Ja też lubię, ale zdecydowanie bardziej wolę Ferrero Roche! Też na pudełka, a nie na kuleczki :-)))
-
2010/02/01 09:26:01
He, he, nabrałaś mnie ;)
-
2010/02/01 14:01:59
Nie przepadając za słodyczami, Rafaello kochałam zawsze i miałam marzenie pożreć całe opakowanie na raz, samej, samiuteńkiej.
Później mądry jednostek długo mi tłumaczył, ze to kompulsywne napady żarcia, a nie żadne marzenie.
Nie uwierzyłam mu;)
-
2010/02/03 19:27:57
E.ka, te migdałowe kulki są przepyszne, ale umiar w ich spozywaniu jest wskazany;)))
-
2010/02/03 19:29:35
Dorota, z takiej okazji (odnalezienie się kotka) to taka rozpusta byłaby usprawiedliwiona;)
-
2010/02/03 19:30:52
Emka, dziekuję, jesteście dla mnie zbytnio wyrozumiałe;)))
-
2010/02/03 19:37:10
Krogulec, jak się najpierw człowiek zarzeka jak żaba błota, ze łakomstwo, to nie mnie dotyczy a potem pożera pudełko słodyczy to nie grzech?;)))
-
2010/02/03 19:39:36
Sad. u mnie słodyczy zmiesci się każda ilość;)))
-
2010/02/03 19:39:42
Nie jestem co prawda wielebnym, ale wydaje mi się, że takiej drobnostki do grzechów się nia zalicza :))
-
2010/02/03 19:54:36
Krogulec, skoro od Ciebie dostaję rozgrzeszenie ... czy to znaczy, ze mogę tak grzeszyć częsciej?;)))
-
2010/02/03 19:54:47
Ikroopka, jak się przypnę do pudelka słodkości to trudno mi się od niego oderwać.
A potem - ojeso jak mi niedobrze;)
-
2010/02/03 20:01:20
Ja tam lubię słodkie, więc... ;)
-
2010/02/03 20:03:16
Wildrose, dlatego ja też nie kupuję takich słodkości - ale to był prezent od mojego slubnego. Ale fakt, ze nie musiałam tego zjadać za jednym posiedzeniem;)))
-
2010/02/03 20:06:18
Krogulec, a więc jest nas dwoje miłośników słodyczy;)
-
2010/02/03 20:08:54
Luśka, przyznam Ci się, ze bardziej bolał mnie żołądek niż dusza;)))
-
2010/02/03 20:12:25
Brawo Kaatje, az mi lepiej, ze wiecej jest takich łakomczuchów;)))
-
2010/02/03 20:17:29
Agataa76, tak jak alkoholik sięga po kielicha tak i ja zapewne sięgnę jeszcze nie raz po Raffaello;)))
-
2010/02/03 20:18:47
Jasmeen, witaj w klubie;)))
-
2010/02/03 20:23:56
Babciabezmohera, w moim wieku o takie ekscesy mnie posądzasz?.
Po prochach, alkoholu i papierosach zeszlabym z tego świata.
Zostało mi tylko przedawkowanie ... słodyczy.
-
2010/02/03 20:29:10
Antyczko, zebyś ty wiedziała jakie ja miałam sensacje żoładkowe;)))
Ale w trakcie jedzenia przyjemnośc byla nieziemska:)
-
2010/02/03 20:31:14
Typical, w zasadzie za to wszystko winę ponosi mój ślubny.
Bo to on mi kupił to pudło słodyczy;)))
-
2010/02/03 20:34:20
Ciotkamatylda, dziekuję Ci dobra kobieto.
Jak Tobie się taki grzech kiedyś zdarzy to u mnie masz zrozumienie i darowanie win;)))
-
2010/02/03 20:34:57
Marga, a wiec mnie rozumiesz;)))
-
2010/02/03 20:40:51
Annomario, jeszcze poszokoladujesz nie raz i nie dwa ... ale z umiarem (umiar - jak to robić???;)))
-
2010/02/03 20:41:43
Pierwsza najlepsza, jak szaleć - to na całego;)))
-
2010/02/03 20:42:43
Tercia, dziękuję bardzo, zdówko bardzo mi potrzebne.
-
2010/02/03 20:43:38
Krzysiu, czyli mogę częsciej tak grzeszyć?;)))
-
2010/02/03 20:45:23
Evieta, w moim wieku wielka zdrada?
Za leniwa na to jestem;)))
-
2010/02/03 20:56:09
Anonimko, Ferrero Roche jest z czekoladą, która jest mi absolutnie zakazana.
Na kuleczki - żeby tak mozna było się do kilku kuleczek ograniczyć.
-
2010/02/03 21:05:15
Agata744, cieszę się, ze mi się udało;)))
-
2010/02/03 21:11:19
Daria_nowak, w takim razie nachodzą mnie od czasu do czasu kompulsywne napady żarcia;)))
Na początku wielka przyjemność - później jest mniej przyjemnie;)))