|
Trochę prawdziwego życia w wirtualnym swiecie.
Blog > Komentarze do wpisu
Kara za grzech.
Ile jest warta chwila przyjemności? Kilkanaście minut rozkoszy i szaleństwa? A potem tyle trudnych chwil by o tym zapomnieć, by wyprzeć to z pamięci… Karkołomne kombinacje, by najbliżsi się o tym nie dowiedzieli. I te wyrzuty sumienia, bo wiem, ze to było złe. To złe samopoczucie. Ta ciężkość i ugniatanie w okolicach żołądka. Przyrzeczenia, że nigdy więcej tego nie zrobię. Że teraz się ustrzegę, że już więcej nie … pożrę całego pudełka Raffaello J sobota, 30 stycznia 2010, veanka
Komentarze
2010/01/30 12:11:45
DZIS JESTEM TAKA SZCZESLIWA (KOTEK SIE ZNALAZL W PIWNICY) ZE ZJADLABYM TYCH RAFAELLO DO (UPS) ZARZYGANIA.PELNA ROZPUSTA
2010/01/30 17:02:04
Jak ja Cię rozumiem!
Mam tak z grzybami - nie mogę ich jeśc, a uwielbiam - raz się poddałam łakomstwu, wolę nie pamietać, jak się czułam;( 2010/01/30 19:07:29
Veanko, jak ja Ciebie swietnie rozumiem. Napisalas wspaniale i z takim humorem.
Przyznaje, ze i ja jedyny grzech ciezki jaki popelniam wobec najblizszych to wlasnie zjadanie tych pieknych, pysznych, bialych, kokosem oproszonych delicji - zwanych Rafaello! Uwielbiam je i potrafie zjesc wszystkie, dlatego nie kupuje. I chocbym nie wiem na jakiej diecie byla, to slabosc mnie ogarnia na ich widok! Pozdrawiam :) 2010/01/30 20:07:36
Trzymałaś mnie w takim napięciu, że obawiałam się czy dostaniesz "rozgrzeszenie.
2010/01/30 22:29:19
To tak samo jak po kacu-gigancie mowi sie, ze juz nigdy nie wezmie sie alkoholu do ust:))) Az do nastepnego razu:)))
Rafaello bardzo lubie i teraz mam apetyt na nie, a nie mam skad wziac...:( Pozdrawiam:) 2010/01/31 02:18:20
ech...ech....
ja też z rafaellolubnych nic nie pomoże nam, nałogowcom.... 2010/01/31 05:36:31
A ja tu się spodziewałam jakiegoś narkotykowego odlotu co najmniej!... ;)))
2010/01/31 05:55:54
Czytalam Ciebie i oczy mi wychodzily na "wierzch" coraz bardziej, za kazdym przeczytanym slowem. Zastanawialam sie cos Ty zrobila? A tu masz babo placek - to tylko pudelko raffaelo. Kochana moja, dla mnie to pikus takie pudeleczko, tylko potem mam troche nudnosci, ale uwielbiam tak grzeszyc:) Pozdrawiam i sciskam serdecznie
2010/01/31 09:31:02
Tjaaa... skąd ja znam to uczucie. I jeszcze te kłamstwa... Wżeram całą paczkę czegoś a potem jak ktoś przychodzi, to mówię z żalem, że "niestety nie mam nic słodkiego - odchudzam się..."
2010/01/31 16:51:56
Ja właśnie pożarłam prawdopodobnie ostatnią szokoladę w moim życiu. Smaczliwa była, oj smaczliwa...
2010/02/01 00:34:38
A ja myslałam, że o wielką zdradę chodzi:)) jedz kobieto! Rafaello nawet warto odchorować :)
2010/02/01 00:41:52
No, no, napięcie zaserwowałaś takie, że mysli moje pofrunęły daleko bardzo od klimatów jedzenia :-)))
Ja też lubię, ale zdecydowanie bardziej wolę Ferrero Roche! Też na pudełka, a nie na kuleczki :-))) 2010/02/01 14:01:59
Nie przepadając za słodyczami, Rafaello kochałam zawsze i miałam marzenie pożreć całe opakowanie na raz, samej, samiuteńkiej.
Później mądry jednostek długo mi tłumaczył, ze to kompulsywne napady żarcia, a nie żadne marzenie. Nie uwierzyłam mu;) 2010/02/03 19:27:57
E.ka, te migdałowe kulki są przepyszne, ale umiar w ich spozywaniu jest wskazany;)))
2010/02/03 19:29:35
Dorota, z takiej okazji (odnalezienie się kotka) to taka rozpusta byłaby usprawiedliwiona;)
2010/02/03 19:37:10
Krogulec, jak się najpierw człowiek zarzeka jak żaba błota, ze łakomstwo, to nie mnie dotyczy a potem pożera pudełko słodyczy to nie grzech?;)))
2010/02/03 19:39:42
Nie jestem co prawda wielebnym, ale wydaje mi się, że takiej drobnostki do grzechów się nia zalicza :))
2010/02/03 19:54:36
Krogulec, skoro od Ciebie dostaję rozgrzeszenie ... czy to znaczy, ze mogę tak grzeszyć częsciej?;)))
2010/02/03 19:54:47
Ikroopka, jak się przypnę do pudelka słodkości to trudno mi się od niego oderwać.
A potem - ojeso jak mi niedobrze;) 2010/02/03 20:03:16
Wildrose, dlatego ja też nie kupuję takich słodkości - ale to był prezent od mojego slubnego. Ale fakt, ze nie musiałam tego zjadać za jednym posiedzeniem;)))
2010/02/03 20:17:29
Agataa76, tak jak alkoholik sięga po kielicha tak i ja zapewne sięgnę jeszcze nie raz po Raffaello;)))
2010/02/03 20:23:56
Babciabezmohera, w moim wieku o takie ekscesy mnie posądzasz?.
Po prochach, alkoholu i papierosach zeszlabym z tego świata. Zostało mi tylko przedawkowanie ... słodyczy. 2010/02/03 20:29:10
Antyczko, zebyś ty wiedziała jakie ja miałam sensacje żoładkowe;)))
Ale w trakcie jedzenia przyjemnośc byla nieziemska:) 2010/02/03 20:31:14
Typical, w zasadzie za to wszystko winę ponosi mój ślubny.
Bo to on mi kupił to pudło słodyczy;))) 2010/02/03 20:34:20
Ciotkamatylda, dziekuję Ci dobra kobieto.
Jak Tobie się taki grzech kiedyś zdarzy to u mnie masz zrozumienie i darowanie win;))) 2010/02/03 20:40:51
Annomario, jeszcze poszokoladujesz nie raz i nie dwa ... ale z umiarem (umiar - jak to robić???;)))
2010/02/03 20:56:09
Anonimko, Ferrero Roche jest z czekoladą, która jest mi absolutnie zakazana.
Na kuleczki - żeby tak mozna było się do kilku kuleczek ograniczyć. 2010/02/03 21:11:19
Daria_nowak, w takim razie nachodzą mnie od czasu do czasu kompulsywne napady żarcia;)))
Na początku wielka przyjemność - później jest mniej przyjemnie;))) |
Dobrej soboty życzę...